One

Nie mam jakiś szałowych włosów. Raczej zniszczone farbowaniem, że nie wspomnę o końcówkach, które są w opłakanym stanie ;_; stosuję te wszystkie jedwabie, balsamy itd… i co ? i nic ciekawego się z nimi nie dzieje. Siano na końcach jakie było, takie jest. Nie chcę ich obcinać 😦 chyba przeczekam te trudne chwile i obetnę jak będą dłuuuuuugie. 😉

Without title.

Uwaga! Zdjęcie nie odzwierciedla treści wpisu 😉
Zaczynam od początku swoją naukę makijażu 🙂 
Z przykrością stwierdzam, że wizaż dobiegł końca ;( a szkoda… Ważne jednak, że cała wiedza, którą przyjęłam nie pójdzie na marne i wejdzie w moje życie. Tymczasem zabieram się za naukę, naukę, naukę… W górę biusty i Uśmiech proszę 🙂